Rap bólem pisany - wsparcie zbiórki dla młodej wokalistki

Aktualizacja: 17 maj 2020

"Jak chcesz to mnie nazwij dawcą niepokoju, jak chcesz to pokażę Ci jedną z moich chorób, jak chcesz to zapalimy światło dla tych, w których ono coś za szybko zgasło..."


Te słowa to fragment piosenki Weroniki pt. "Autodestrukcja". Ta młoda, dwudziestoparoletnia kobieta, którą poznałam w internetowej społeczności niezdiagnozowanych to idealny przykład tego, że chory to więcej niż "przypadek". Choroba zaatakowała już w wieku 13 lat. Gdy większość dzieciaków beztrosko odkrywała swoje pasje i pielęgnowała przyjaźnie, Weronika uczyła się egzystować z dławieniem się własnym kwasem żołądkowym. Dziś po 13 latach od pierwszych objawów nazywa siebie "Kolekcjonerką diagnoz". Zespół złego wchłaniania, refluks żołądkowo-przełykowy, zapalenie błony śluzowej żołądka i dwunastnicy, anemia, stwierdzona celiakia i nietolerancja histaminy, ogniska endometriozy. Lista mogłaby się ciągnąć w nieskończoność. Jednym z rozwiązań niosących ulgę jest zabieg, który jest jednak na tyle kosztowny, że młoda artystka zdecydowała się na zbiórkę środków. Wystarczy posłuchać jednego z jej kawałków, żeby zobaczyć, z jak wyrazistą i waleczną osobowością mamy do czynienia. Tworzenie muzyki towarzyszyło Weronice od 2014 r. Udało jej się zgromadzić milion fanów, koncertować i uzyskać rozpoznawalność wokalistki rap w swoim regionie. Nie trudno domyślić się, że ktoś kto zna ból od podszewki, może być cenną inspiracją dla innych, gdy przekuwa cierpienie w sztukę. Niestety wyzwania diagnostyczne okazały się unicestwić wschodzącą karierę wokalną. Poszukiwanie ostatecznej odpowiedzi na serię chorób wymagało pieniędzy. Walka o zdrowie przeważyła nad szansą kontynuacji uskrzydlającej pasji z wiernym gronem wielbicieli muzycznych. Cieszący się zainteresowaniem na szeroką skalę kanał na Youtube został sprzedany. Nie jeden ostatecznie poddałby się w takim momencie z dalszym tworzeniem, ale nie Veni. Idealnie w punkt słyszę w umyśle kolejny fragment "Autodestrukcji" (https://www.youtube.com/watch?v=b3ptY68tJ9k).


"Się pomyliłeś spisując mnie na straty, bo życie jest za krótkie, weź nie próbuj go na raty"


Ona potrafi odrodzić się jak Feniks z popiołów, podnieść się po ostrym ciosie od choroby i przekuć go na dalszą inspirację. Więcej o historii Weroniki już wkrótce w kolejnym, dłuższym artykule. Tymczasem, jeżeli chcesz przyczynić się do walki o kolejne dobre nuty, zatrzymaj się przy poście i wesprzyj obiecującą wokalistkę. To jak drobna inwestycja w koncert kobiety z osobowością i konkretnym przekazem. Ja w to wchodzę, a Ty?


Oficjalna strona zrzutki to: https://pomagam.pl/nietracenadzieji?fbclid=IwAR1iH2uRrqzaNzUWKBxaP28YErmd3YdW2iSqe-eL7fEzFYPRmVnEhCxErmd3YdW2iSqe-eL7fEzFYPRmVnEhCxcwKk