Już wkrótce...czyli nie leniuchujemy

W razie wątpliwości, czy strona dla Niezdiagnozowanych o Was pamięta, odpowiedź brzmi: JAK NAJBARDZIEJ TAK! Zapewne zdajecie sobie sprawę, jakim wyzwaniem jest rozkręcanie strony "po godzinach" - dokładnie jak na poniższym zdjęciu. Ogromnie doceniam trzymanie kciuków przez cennych znajomych: kilku przyjaciół i zaangażowane w promowanie inicjatywy twórcze koleżanki ze społeczności niezdiagnozowanych. Mam gorącą nadzieję, że w niedalekiej przyszłości artykuły niektórych z nich również będą wzbogacać stronę. W chwili obecnej trwają prace nad:


- trzema wywiadami, w tym: z inspirującą długo diagnozowaną z USA, która dzięki chorobie nauczyła się, jak nie zadawać sobie dodatkowe bólu w postaci surowego sędziego w lustrze oraz z fizjoterapeutką,

- nawiązałam kontakt ze studentami grafiki "czującymi inicjatywę" w celu próby stworzenia naszego oficjalnego logo,

- już wkrótce ukaże się artykuł o długo diagnozowanej walecznej kobiecie, której diagnostyka szpitalna wyczekiwana wiele miesięcy została przerwana bez żadnego alternatywnego rozwiązania przez zamianę szpitala, w którym leżała na zakaźny,

- w minionym tygodniu z udziałem znajomej ze Instytutu Naukowego pracowałyśmy nad ułożeniem kwestionariuszy i planu badawczego, żeby walczyć o wzmianki o niezdiagnozowanych w nauce o psychologii i zdrowiu

- trwają także rozmowy nad wydaniem serii artykułów o radach na temat zarządzania czasem i energią z udziałem kobiety sukcesu, business woman i prelegentki

- w miarę sił postaram się również w kolejnym tygodniu o przetłumaczenie artykułu New York Times o ludziach żyjących z tajemniczą chorobą

- zgodnie z sugestią niektórych członków Grupy w końcu zmobilizuję się również, żebyście dowiedzieli się troszkę więcej o mnie i o tym, co zmotywowało mnie do założenia strony i walki o los, znośną codzienność i ocalenie możliwych z marzeń przewlekle chorych z brakiem diagnozy.


Tymczasem odpoczywajcie w ten ciepły, słoneczny weekend i pozwólcie sobie na to, co Wam serce podpowiada, nawet jak to chwila ciszy i melancholii.