7 665 dni niewyjaśnionych ataków krwawych pęcherzy

"A" to młoda dziewczyna i do tego bardzo dzielna. Na grupę niezdiagnozowanych zgłosiła się usiłując znaleźć kogoś, kto również cierpi na regularne krwawe pęcherze pojawiające się na języku, podniebieniu i w przełyku. Pęcherze miały tendencję do gwałtownego wzrostu utrudniając swobodny oddech. Wystarczy odrobina wyobraźni do oceny, jaki dyskomfort wywołuje niepewność, czy dzisiejszy dzień nie będzie tym z atakiem wywołujących duszności pęcherzy. To pytanie pojawiało się w głowie bohaterki przez 21 lat x 365 dni czyli około 7 665 dni. "A" jest pod stałą opieką immunologa i ma stwierdzone nieokreślone układowe zajęcie tkanki łącznej. Lekarze jednak nie widzą powiązań między tą chorobą a napadowymi atakami agresywnych pęcherzy. Dzięki grupie młoda kobieta znalazła osobę dotkniętą prawie takimi samymi objawami. Dziś wyznaje, że wciąż zarówno u niej jak i u znalezionej w społeczności niezdiagnozowanych cierpiącej na to samo znajomej nie pojawiła się żadna ostateczna diagnoza. Dziewczyny nie tracą nadziei, wciąż mają nadzieję na światełko w tunelu...